<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527</id><updated>2011-12-27T07:47:42.010+01:00</updated><title type='text'>blog of jsz</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>28</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-24677223929330949</id><published>2009-12-31T15:21:00.003+01:00</published><updated>2009-12-31T16:18:41.547+01:00</updated><title type='text'>Okres Świąteczno - Noworoczny</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Okres Świąt Bożego Narodzenia kojarzy się nierozłącznie z wigilią, choinką i prezentami. Prezenty kupiliśmy odpowiednio wcześniej dla swoich rodzin. Prezent dostała również Klaudia - kask i rękawice narciarskie. Ja z otrzymaniem swojego prezentu miałem kilka problemów. Prezent zamówiony w Mysłowicach w czwartek 17. grudnia miał dotrzeć w poniedziałek. Jednak kurier (GLS) miał pewne problemy z dostarczeniem paczki. Ostatecznie dogadaliśmy się ze sprzedawcą (firma EURO Sat z Mysłowic), że odbiorę swój prezent osobiście a to co wysłano kurierem wróci do sklepu bez żadnych opłat z uwagi na niewywiązanie się z terminów przez GLS.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z Wrocławia wyjechaliśmy (wydostaliśmy się) krótko przed 14. Pomknęliśmy autostradą A4 do Mysłowic. Pierwszą niespodzianką było skończenie się płynu do spryskiwaczy po 100km. Napełniany dzień wcześniej (do pełna). Przez kolejne 100km były poważne problemy z widocznością ale jakoś poszło. Dojechaliśmy do Mysłowic i do sklepu. Wreszcie mam swoje własne, jedyne: CB. Po odwiedzeniu stacji BP i uzupełnieniu płynów ruszyliśmy na Kraków. Po przedarciu się przez to miasteczko ;) i zabraniu Arka pojechaliśmy w stronę Przeworska. Po drodze wstąpiliśmy na obiad. Nie pamiętam teraz nazwy restauracji ani dokładnej lokalizacji ale z pewnością podam bo zjedliśmy smaczny obiad w dużej ilości i za małą cenę. Po odstawieniu Klaudi i Arka do domu i ja zakończyłem podróż spokojnie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przyszły Święta. Wigilia - krótka ale wyjątkowa (wtajemniczeniu wiedzą dlaczego). Potem pierwszy dzień Świąt spędzony u Babci w Świętoniowej. Drugi dzień minął znacznie spokojniej. Może wyłączając wieczór - bawiliśmy się bardzo dobrze. Okres międzyświąteczny minął bardzo szybko. Trzy dni (wtorek, środa i czwartek) spędziłem do południa w Rzeszowie (wtajemniczeni wiedzą dlaczego). Dziś, kiedy to piszę, przygotowujemy się do świętowania nadejścia nowego roku. Będziemy to robić w wąskim gronie ale gronie najbliższych mi ludzi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wszystkim, życzę aby ten nadchodzący Nowy Rok był nie gorszy od mijającego, abyście z łatwością realizowali swoje cele w życiu i by nie brakło Wam zdrowia.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-24677223929330949?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/24677223929330949/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=24677223929330949' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/24677223929330949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/24677223929330949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2009/12/okres-swiateczno-noworoczny.html' title='Okres Świąteczno - Noworoczny'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-8875975789225550592</id><published>2009-12-20T14:30:00.001+01:00</published><updated>2009-12-20T14:31:31.292+01:00</updated><title type='text'>Rozpoczęcie sezonu</title><content type='html'>&lt;p&gt;Wczoraj rozpoczęliśmy sezon narciarski 2009/2010. Jako, że od marca jedyną formą ruchu dla mnie były wycieczki piesze z dom - autobus - autobus - praca i odwrotnie (potem autobus zastąpił samochód) – nieco się zastałem. Na początek wybraliśmy Zieleniec. Jako, że stoki nie są długie i strome – pomyśleliśmy, że będzie to dobre miejsce na rozruszanie się i przypomnienie sobie jak wyglądają narty i do czego służą kije.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wyruszyliśmy po godzinie ósmej, odwiedziliśmy stację benzynową – autko dostało życiodajny płyn i depresator bo miało spore problemy z obudzeniem się rano z zimowego snu. Przy okazji za punkty otrzymaliśmy gaśnicę i żółty kubraczek (mam nadzieję, że nigdy się nie przydadzą). Następnie skierowaliśmy się do bankomatu w celu podjęcia środków na karnety – niestety mróz na poziomie 18°C unieruchomił wszystkie ściany płaczu jakie odwiedziliśmy.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wyruszyliśmy z nadzieją, spotkania bankomatu w Zieleńcu. W końcu to mini kurort narciarski i obecność takich urządzeń jest chyba oczywista. Po drodze wpadliśmy na śniadanie. Nie mieliśmy jakichś większych kłopotów z dojazdem. Za to napotkaliśmy piękne zimowe widoki po drodze takie jak te dwa poniżej.&lt;/p&gt;  &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh5.ggpht.com/_GV_vuG5aNkA/Sy4m28OH18I/AAAAAAAAH58/yhjQfI9onX0/s1600-h/clip_image002%5B6%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-top: 0px; border-right: 0px" title="clip_image002" border="0" alt="clip_image002" src="http://lh4.ggpht.com/_GV_vuG5aNkA/Sy4m3Rs8nuI/AAAAAAAAH6A/Oi1zaFhQRkU/clip_image002_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800" width="405" height="307" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_GV_vuG5aNkA/Sy4m39WM23I/AAAAAAAAH6E/l8SbdZuo2BE/s1600-h/clip_image004%5B9%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-top: 0px; border-right: 0px" title="clip_image004" border="0" alt="clip_image004" src="http://lh5.ggpht.com/_GV_vuG5aNkA/Sy4m4fQp4HI/AAAAAAAAH6I/MfTaGIodhsA/clip_image004_thumb%5B6%5D.jpg?imgmax=800" width="405" height="312" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Po dotarciu na miejsce i znalezieniu miejsca parkingowego poszliśmy po karnety. Tam przeżyliśmy szok! Pan kasjer poinformował nas, że nie można płacić kartą – cóż trudno. Gdy zapytaliśmy się o najbliższy bankomat Pan z rozbrajającą szczerością powiedział, że najbliższy bankomat znajduje się w Dusznikach-Zdrój. Naszą reakcją było niedowierzanie na co Pan powiedział, że były dwa bankomaty ale jeden ukradli a drugi wywieźli – cóż w naszym kochanym kraju niema rzeczy niemożliwych. Ciężko było w to uwierzyć ale ok – jedziemy do Dusznik po kasę (jakieś 10km od Zieleńca). Po powrocie (ten sam) miły Pan zaproponował nam wyciąg nr 6. Miło, że tutaj właściciele różnych wyciągów dogadali się i można na jednym karnecie jeździć na różnych stokach. Po założeniu butów i kasków poszliśmy na stok.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Pierwsze zjazdy to obraz nędzy i rozpaczy. Szybko zaczęły boleć nogi. Stok czerwony – damy radę, ale wolelibyśmy np. niebieski na początek. Zostaliśmy na czerwonym. Wprawdzie nieco się rozjeździliśmy i pod koniec wyglądało to już jaki kontrolowany zjazd jakąś tam techniką ale nogi zaczęły dokuczać.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Co do samego stoku to muszę określić to tak: był śnieg i tylko czasem widać było trawę, głównie przy wyciągu. Nie przeszkadzało to jednak tak jak mniejsze i większe a czasem i ogromne bryły lodu na stoku! Kilka razy skończyło się to dla mnie niegroźną wywrotką. Można było to usunąć i przy okazji wyrównać stok bo nie było zbyt komfortowo. Było jednak coś co mnie osobiście (i pewnie nie tylko) zbulwersowało – kamienie! Na stoku leżało pełno kamieni wielkości od ok. 1cm nawet do ok. 5cm. No cóż takiego czegoś nie może być na stoku narciarskim. Szkoda sprzętu. Wiem, że właściciele chcieli już rozpocząć sezon ale nie za wszelką cenę!&lt;/p&gt;  &lt;p align="center"&gt;&lt;a href="http://lh6.ggpht.com/_GV_vuG5aNkA/Sy4m41N8dOI/AAAAAAAAH6M/ReUmEjeLTl8/s1600-h/clip_image006%5B18%5D.jpg"&gt;&lt;img style="border-bottom: 0px; border-left: 0px; border-top: 0px; border-right: 0px" title="clip_image006" border="0" alt="clip_image006" src="http://lh6.ggpht.com/_GV_vuG5aNkA/Sy4m5A5PhXI/AAAAAAAAH6Q/O5YTsXsvhWg/clip_image006_thumb%5B15%5D.jpg?imgmax=800" width="396" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;To bardziej stroma część stoku&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Wprawdzie sobie pojeździliśmy ale nie jesteśmy do końca zadowoleni. Były pewne uchybienia, które są nie do zaakceptowania w cywilizowanym świecie. Przykre jest to, że w Polsce nadal sytuacje takie jak obecność kamieni na stoku czy brak bankomatów w takich miejscach są dopuszczalne.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Na koniec, żeby było śmiesznie wyjeżdżając z Zieleńca napotkaliśmy na czynny bankomat PKO BP. Cóż – warto być na bieżąco z wydarzeniami lokalnymi. Następnym razem wybierzemy się by sprawdzić jak wygląda sytuacja na Czarnej Górze w Polsce. Jednak przedtem Święta Bożego Narodzenia. Z tej okazji wszystkim, którzy to przeczytają chcę życzyć wszystkiego dobrego, zdrowia i spełnienia marzeń. Niech nadchodzący nowy rok będzie lepszy niż mijający.&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;P.S. Do zobaczenia (z niektórymi – może) na Laworcie (Ustrzyki Dolne) lub Weremieniu (Lesko-Ski).&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-8875975789225550592?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/8875975789225550592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=8875975789225550592' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/8875975789225550592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/8875975789225550592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2009/12/rozpoczecie-sezonu_20.html' title='Rozpoczęcie sezonu'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://lh4.ggpht.com/_GV_vuG5aNkA/Sy4m3Rs8nuI/AAAAAAAAH6A/Oi1zaFhQRkU/s72-c/clip_image002_thumb%5B3%5D.jpg?imgmax=800' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-9166346223847115424</id><published>2009-12-11T02:21:00.001+01:00</published><updated>2009-12-11T02:21:58.914+01:00</updated><title type='text'>Angina…</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p&gt;Co tam świńska grypa, ja mam anginę :( Boli gardło gorączka w okolicach 38 – 39 i ogólna niechęć do podnoszenia się z łóżka. Ile jednak można spać? Po jakimś czasie bolą wszystkie kości. Stracę kilka dni w pracy i nieco odpocznę od tempa jakie tam panuje. Pocieszający jest brak śniegu – nic nie stracę ;)&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-9166346223847115424?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/9166346223847115424/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=9166346223847115424' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/9166346223847115424'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/9166346223847115424'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2009/12/angina.html' title='Angina…'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-5001205016302202801</id><published>2009-11-15T14:19:00.000+01:00</published><updated>2009-11-15T14:40:06.488+01:00</updated><title type='text'>Powrót po roku</title><content type='html'>&lt;p align="justify"&gt;Ostatni wpis tutaj pojawił się grubo ponad rok temu, czas więc napisać coś nowego i może bardziej się zdyscyplinować do pisania częściej. Przez rok zmieniło się wiele rzeczy.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Nauczyłem się jeździć na nartach dzięki dwóm wyjazdom w ramach zajęć WF z Politechniki. Warto było bo to świetna zabawa. Jeździliśmy (bo Klaudia też tam była) w czeskim Pecu pod Śnieżką. Samodzielnie wybraliśmy się w Sudety – do Szklarskiej Poręby i szczerze mówiąc byłem tam ostatni raz. Ceny jak wszędzie czyli nieco ponad 70 PLN za karnet dzienny ale… Trafiliśmy na bardzo wietrzny a przez to i zimny dzień. Wyjechaliśmy na szczyt Szrenicy a tam ku naszemu zaskoczeniu temperatura odczuwalna wynosiła… –40 ºC. Trudno winić właścicieli za pogodę ale… Postanowiliśmy wypić ciepłą herbatę i tutaj nasze olbrzymie zaskoczenie. Stoi sobie budka w której jakaś Pani serwuje gorący trunek ale pijemy go… pod parasolem na dworze. Cóż, głupszego rozwiązania już nie można było wymyślić. Stoki ogólnie średnio przygotowane – lód na całą szerokość stoku. Należy też ostrzec przed wyciągiem – krzesełkowym. Urządzenie pamięta chyba lata 70. ubiegłego wieku. Jest wolne, dwuosobowe, złe i brzydkie – no i woda kapie na głowę z liny. Bardzo często wyciąg jest zatrzymywany co wydłuża podróż do około 15 minut do pierwszej stacji. Niestety z powodu złej pogody górna część Szrenicy była zamknięta więc cały tłum jeździł w dolnej części. Wyglądało to tak: kolejka (20 – 30 min) do wyciągu, wyjazd wyciągiem (15 min) i zjazd (3 – 5 min). Cóż przez cały dzień zjechałem 5 razy. Dziękuję nigdy więcej.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Kolejne wydarzenia w roku 2009 to trzy wesela. Na jednym (kuzynki) nie mogłem być. Na drugim (kuzyna) bawiliśmy się wyśmienicie, mimo, że robiłem za kierowcę pary młodej. Trzecie było Matlasów organizowane we Wrocławiu. Wszystkie trzy odbyły się na wakacjach czyli lipiec, sierpień, wrzesień.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;Jakoś w sierpniu spełniłem jedno ze swoich wielkich marzeń. Kupiłem samochód. Audi A4 B5 Avant w kolorze granatowym. Autko z roku ‘99 więc należało trochę w nie zainwestować i nadal to robię ale za to odwdzięcza się bezawaryjnością i komfortem.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;W październiku z mieszkania pożegnaliśmy Matlasów. Szkoda – fajnie się razem mieszkało. Przy okazji zrobiliśmy wielki remont w mieszkaniu.&lt;/p&gt;  &lt;p align="justify"&gt;W najbliższych planach jest wyjazd do Przeworska 26. listopada więc Kosmo wstaw piwo do lodówki ;)&lt;/p&gt;  &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-5001205016302202801?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/5001205016302202801/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=5001205016302202801' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/5001205016302202801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/5001205016302202801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2009/11/powrot-po-roku.html' title='Powrót po roku'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-2868527799028886098</id><published>2008-11-01T23:49:00.003+01:00</published><updated>2008-11-02T09:47:16.288+01:00</updated><title type='text'>Nic...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No i znów post po długim czasie.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wakacje stały się przeszłością gdzieś z końcem lipca. Praktyki w Germazie stały się historią z końcem października. Teraz czas do pracy (dyplomowej) się zabrać. Czasu oczywiście brak bo niestety doba ma tylko 24h. Słyszałem jednak, że nasza mała planetka zwana Ziemią zaczyna zwalniać nieco swój obrót i doba staje się z roku na rok nieco dłuższa. Niestety trzeba jeszcze "trochę" poczekać zanim doba będzie miała chociażby te 30 godzin. Tak czy inaczej czasu na wszystko brakuje. Wiadomo, człowiek musi pracować (wiadomo?), oczywiście studia trzeba w końcu skończyć no i oczywiście co nie ulega najmniejszej wątpliwości, czasem trzeba się "rozerwać". Obecnie mój czas pochłania Germaz i Politechnika. Rozrywką będą trzy dwudniowe wyjazdy do Czech na narty. Pożyjemy zobaczymy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-2868527799028886098?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/2868527799028886098/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=2868527799028886098' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/2868527799028886098'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/2868527799028886098'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2008/11/nic.html' title='Nic...'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-6013331005660770409</id><published>2008-05-07T11:14:00.003+02:00</published><updated>2008-05-07T11:50:09.016+02:00</updated><title type='text'>Sprawy bierzące</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Przez dłuższy czas nic nie pojawiło się na tym blogu i czas to zmienić bo wydarzyło się wiele.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Ze spraw dotyczących to wraz z Maćkiem ukończyliśmy definitywnie prace nad wtryskarką ręczną - działa. Postanowiłem również opuścić szeregi koła naukowego Hybryda i zająć się tym co lubię najbardziej czyli konstruowaniem. Czeka mnie sporo pracy ponieważ chciałbym ukierunkować swoje skromne zdolności w stronę konstrukcji ustrojów nośnych. Na chwilę obecną walczę z takimi programami jak Pam-Crash i Abaqus. Pewnym ułatwieniem jest znajomość Ansysa i pewna analogia w tego typu programach. Wiedza na temat metody elementów skończonych jest jednak niezbędna - myślę, że poza drobnymi brakami nie brakuje mi jej. W końcu również zamieniłem Pro/Engineera na Catie. W pewnych zastosowaniach jest dużo lepsza.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Moja radość ze zmian legła w gruzach 2 marca. Fakt, że takie zmiany muszą nastąpić ale wydaje mi się, że zawsze człowiekowi ciężko jest się z tym pogodzić. Wydarzeniem, które nauczyło mnie wiele pokory i szacunku do tego co mam była śmierć mojego Dziadka. Jednak życie potoczyło się dalej...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;Biegniesz razem z czasem,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;Nie patrząc na innych wokół,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;Czy jeśli dla Ciebie czas stanie,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;Nie zostanie po Tobie tylko samotna mogiła?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;Zatrzymaj się więc tutaj i pomyśl,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;Że dla Ciebie również czas się zatrzyma.&lt;br /&gt;Pamiętaj więc o Nim i proś za niego,&lt;br /&gt;Bo On już prosić nie może&lt;br /&gt;A może ktoś kiedyś zatrzyma się nad Tobą&lt;br /&gt;I za Ciebie będzie prosił i o Tobie pamiętał&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Po drodze mieliśmy Święta Wielkanocne, pierwsze takie jakieś inne. Przebywanie z rodziną nabrało nowego znaczenia. Jednak wszystko co dobre szybko się kończy i trzeba było wracać do Wrocławia. O sytuacji na PKP nie będę pisał bo to standard. Z utęsknieniem czekałem na weekend majowy bo u mnie w domu pojawił się nowy samochód. Audi A4 to jednak samochód dużo lepszy niż VW Bora. Autko z silniczkiem diesela jest bardzo oszczędne i dość żwawo reaguje na przepustnice :) Trzeba było przetestować to na dłuższej trasie więc pojechaliśmy w góry. Trzyma się jak przyklejony. Po drodze niestety rozjechałem dwa koty (jeden czarny) :) Głupie zwierzaki pchają się pod koła. Niestety trzy dni szybko zleciały i znów trzeba było wracać do Wrocławia. Sytuacja na PKP standardowa :)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;font-family:verdana;" &gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-6013331005660770409?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/6013331005660770409/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=6013331005660770409' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/6013331005660770409'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/6013331005660770409'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2008/05/sprawy-bierzce.html' title='Sprawy bierzące'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-8204482514464873765</id><published>2007-12-31T15:22:00.000+01:00</published><updated>2008-01-03T06:37:39.345+01:00</updated><title type='text'>Między naszym wczoraj a dziś...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;...rwie się słaba z przeszłością nić... - tak śpiewał K. Cugowski z Budki Suflera w jednym z utworów. Dziś ostatni dzień roku 2007. Minęły Święta Bożego Narodzenia, moim zdaniem najpiękniejsze święta. Tego roku wydały mi się wyjątkowo krótkie. Dopiero wróciłem do domu a już jutro trzeba będzie jechać do Wrocławia. Mimo wszystko jak zwykle nie brakowało świątecznego nastroju, no i choinka ;) W tym roku była wyjątkowa, dostałem w prezencie dwa urządzenia, które chciałem:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;1. Mysz Logitech MX Revolution - aktualnie to jeden z topowych modeli tej firmy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;2. Manipulator 3Dconnexion SpaceNavigator Personal&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Dodatkowo kilka szykownych ciuszków i inne drobiazgi.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Sam również podłożyłem kilka prezentów.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Tymczasem dziś idziemy żegnać stary rok, będziemy na zamkniętej imprezie w Kameleonie. Z tego co słyszałem będzie się działo ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Pewnie będzie sporo zdjęć :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Wszystkim ludziom chciałbym życzyć aby nadchodzący rok 2008 nie był gorszy od roku 2007. Ponadto wiele ciepła, zdrowia i sukcesów w życiu codziennym i w walce ze swoimi słabościami.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Szczęśliwego Nowego Roku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;UPDATE:&lt;br /&gt;Są już zdjęcia z sylwestra, jednak tak jak impreza była zamknięta tak i zdjęcia nie są dostępne publicznie. Aby je zobaczyć należy wysłać swój e-mail pod numer gg 444145.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;a class="produkt" href="http://www.komputronik.pl/Myszki/Logitech/Logitech_retail/3Dconnexion__manipulatory_3D/Manipulator_3Dconnexion_SpaceNavigator_Personal/pelny,id,44938/"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-8204482514464873765?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/8204482514464873765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=8204482514464873765' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/8204482514464873765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/8204482514464873765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/12/midzy-naszym-wczoraj-dzi.html' title='Między naszym wczoraj a dziś...'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-204421881081489933</id><published>2007-12-20T16:43:00.001+01:00</published><updated>2007-12-20T16:49:13.009+01:00</updated><title type='text'>Wycieczka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Wybrałem się dziś z Maćkiem na wycieczkę do Jelcza Laskowic do pewnej firmy. Miałem okazję zwiedzić kawałek hali produkcyjnej. To co tam zobaczyłem trochę mnie zaskoczyło, mianowicie była to wielkość wtryskarek. Jako że interesuję się trochę tym tematem a nigdy nie miałem okazji zobaczyć dużych maszyn tego typu byłem pod wrażeniem. Trudno zresztą to opisać słowami najlepiej zobaczyć zdjęcia :) a te znajdują się &lt;a href="http://picasaweb.google.com/lgwozdz/ZWycieczkiDoJelczaLaskowic"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-204421881081489933?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/204421881081489933/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=204421881081489933' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/204421881081489933'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/204421881081489933'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/12/wycieczka.html' title='Wycieczka'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-2520486742734972255</id><published>2007-12-19T13:29:00.000+01:00</published><updated>2007-12-19T13:37:02.801+01:00</updated><title type='text'>Koniec pracy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Dziś zakończyliśmy prace remontowe przy wtryskarce ręcznej. Prace trwały kilka miesięcy i obejmowały wyczyszczenie i odnowienie wtryskarki. Ciężko pracowaliśmy z Maćkiem. Nie uzyskaliśmy żadnej pomocy od koła naukowego w ramach którego projekt był realizowany. Na chwilę obecną wytryskarka czeka na pomalowanie i jest do tego przygotowana. Nasza część jest ukończona i w związku z sytuacją panującą w kole nie widzimy już tam dla siebie miejsca. Spróbujemy teraz swoich sił w P13 czyli zajmiemy się pojazdami. Dokumentacja pracy w postaci zdjęć dostępna jest &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" href="http://picasaweb.google.com/lgwozdz/RemontWtryskarki"&gt;tutaj.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-2520486742734972255?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/2520486742734972255/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=2520486742734972255' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/2520486742734972255'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/2520486742734972255'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/12/koniec-pracy.html' title='Koniec pracy'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-5486301474528060177</id><published>2007-11-19T09:23:00.000+01:00</published><updated>2007-11-19T09:42:53.061+01:00</updated><title type='text'>Rekrutacja do HYBRYDY</title><content type='html'>W ubiegły czwartek odbyła się prezentacja osiągnięć koła naukowego HYBRYDA. Wszystko działo się w ramach rekrutacji do koła. Miałem w tym swój udział. Poprowadziłem część prezentacji dotyczącą Pro/Engineera i konstruowania a także stanu projektu remontu i dokumentacji wtryskarki ręcznej. Poszło w miarę gładko nie wspominając o rażących błędach ortograficznych w prezentacji przygotowanej przez moją znajomą. Ludzi było całkiem sporo, tzn. więcej niż się spodziewaliśmy :)&lt;br /&gt;Następnym krokiem będzie spotkanie 26 listopada o godzinie 19. Mam nadzieję, że do tego czasu uda się nam załatwić wiele spraw. Planujemy również imprezę integracyjną, prawdopodobnie w ten weekend.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-5486301474528060177?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/5486301474528060177/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=5486301474528060177' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/5486301474528060177'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/5486301474528060177'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/11/rekrutacja-do-hybrydy.html' title='Rekrutacja do HYBRYDY'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-2461860163048700589</id><published>2007-11-05T23:18:00.000+01:00</published><updated>2008-12-09T06:19:06.297+01:00</updated><title type='text'>Święto Zmarłych</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Jak zwykle na 1. listopada wybraliśmy się do domu. Pierwszy raz byłem kompletnie niezorganizowany :P - jakoś jednak się udało. Oczywiście to co zobaczyliśmy na dworcu PKP we Wrocławiu było tragedią. Nie można było wejść na peron. W sumie trudno się dziwić, jechaliśmy przecież w ostatni dzień. A wyglądało to tak:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-family:verdana;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: center; font-family: verdana;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ry-XyIr95aI/AAAAAAAAA14/MdLBU2h9Nzg/s1600-h/DSC00858.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ry-XyIr95aI/AAAAAAAAA14/MdLBU2h9Nzg/s320/DSC00858.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5129485388179432866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Peron pełen ludzi. My wchodziliśmy na niego wejściem umieszczonym dalej&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Jakoś jednak udało nam się usiąść i dojechaliśmy do domu planowo. Oczywiście po miesiącu absencji w domu cały wieczór spędziłem z rodzicami.&lt;br /&gt;Dzień 1. listopada miałem zajęty właściwie od wczesnego poranka do późnego wieczora. Najpierw na cmentarz w Przeworsku, potem odwiedziliśmy cmentarze w Łańcucie, Gniewczynie i Świętoniowej. Po powrocie i szybkim obiedzie odwiedziłem z bratem dziadków. Do domu dotarłem dopiero koło 17. Niezbyt długo cieszyłem się odpoczynkiem gdyż znów musiałem wybrać się na Przeworski cmentarz. Po powrocie wybraliśmy się z Piotrkiem na mieszkanie. Potem znów wróciłem na cmentarz, tym razem jednak w celu uchwycenia kilku scen za pomocą aparatu fotograficznego. Sądzę, że mi się udało. Oto efekty:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ry-bEYr95bI/AAAAAAAAA2A/CjvAsjm42eA/s1600-h/PB010012.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ry-bEYr95bI/AAAAAAAAA2A/CjvAsjm42eA/s320/PB010012.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5129489000246928818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ry-cRYr95cI/AAAAAAAAA2I/-lAJmh0lf2c/s1600-h/DSC00864.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ry-cRYr95cI/AAAAAAAAA2I/-lAJmh0lf2c/s320/DSC00864.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5129490323096856002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ry-cmYr95dI/AAAAAAAAA2Q/7BXSJKSy0-0/s1600-h/DSC00871.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ry-cmYr95dI/AAAAAAAAA2Q/7BXSJKSy0-0/s320/DSC00871.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5129490683874108882" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Następnego dnia wybrałem się na wycieczkę do WKU. Nie rozumiem czemu muszę co rok wozić im to zaświadczenie, że jeszcze studiuję :/ Poza tym oczywiście milion spraw do załatwienia i wieczorem piwko ze znajomymi.&lt;br /&gt;Sobota rozpoczęła się o 6.30 a około 7 rano wyruszyliśmy w podróż w Bieszczady. Początkowo mglista i niezbyt zachęcająca pogoda zmieniła się diametralnie i góry ukazały nam swoje piękno jesienią. Oto kilka zdjęć:&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ry-eCor95eI/AAAAAAAAA2Y/-SllVb2gk5w/s1600-h/100_5597.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ry-eCor95eI/AAAAAAAAA2Y/-SllVb2gk5w/s320/100_5597.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5129492268717041122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ry-evor95fI/AAAAAAAAA2g/yKx8TBN0ckM/s1600-h/100_5645.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ry-evor95fI/AAAAAAAAA2g/yKx8TBN0ckM/s320/100_5645.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5129493041811154418" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ry-fCIr95gI/AAAAAAAAA2o/bUTWKX65Uec/s1600-h/100_5656.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ry-fCIr95gI/AAAAAAAAA2o/bUTWKX65Uec/s320/100_5656.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5129493359638734338" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ry-faYr95hI/AAAAAAAAA2w/KZddr5xxu5U/s1600-h/100_5667.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ry-faYr95hI/AAAAAAAAA2w/KZddr5xxu5U/s320/100_5667.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5129493776250562066" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;Po powrocie i pysznym obiedzie znów chwilka (dosłownie) odpoczynku. Znów milion spraw do załatwienia i znów wieczorne piwko :P&lt;br /&gt;Niedziela stała pod znakiem podróży do Wrocławia i wiążącym się z nią pytaniem "czy wejdziemy do pociągu?". Wejść się udało - ale nie wszystkim - grunt że nam. Już w Przeworsku ludzie zostali na peronie bo nie było możliwości wejść do wagonów. Na kolejnych stacjach było tylko gorzej. W Krakowie dużo osób wysiadło ale jeszcze więcej wsiadło. Ehhhh w końcu to PKP więc trudno się spodziewać jakiegoś kreatywnego myślenia z ich strony (chodzi o podłączenie kilku wagonów więcej). Oczywiście pociąg był opóźniony nieco ponad 2. godziny. Wprawdzie dojechaliśmy ale czara goryczy przelała się już we Wrocławiu. Moje nerwy puściły dopiero jak automat do biletów pożarł mi złotówkę nie wydając biletu. Lepiej, że żaden kanar nie wsiadł (lepiej dla niego). Do domu wszedłem około 23 tak wykończony, że ledwie pamiętam jak znalazłem się w łóżku. Podróż pociągiem wyglądała tak (część zdjęć zamazana z uwagi na niesprzyjające warunki):&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RzAF2Ir95iI/AAAAAAAAA24/DlBV87rMhQs/s1600-h/DSC00880.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RzAF2Ir95iI/AAAAAAAAA24/DlBV87rMhQs/s320/DSC00880.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5129606403177965090" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RzAGFIr95jI/AAAAAAAAA3A/WUprA-AnbXc/s1600-h/DSC00881.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RzAGFIr95jI/AAAAAAAAA3A/WUprA-AnbXc/s320/DSC00881.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5129606660876002866" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RzAGY4r95kI/AAAAAAAAA3I/OY-loV6PvQQ/s1600-h/DSC00884.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RzAGY4r95kI/AAAAAAAAA3I/OY-loV6PvQQ/s320/DSC00884.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5129607000178419266" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-family: verdana;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RzAGwIr95lI/AAAAAAAAA3Q/Zb76WDYt4uA/s1600-h/DSC00891.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RzAGwIr95lI/AAAAAAAAA3Q/Zb76WDYt4uA/s320/DSC00891.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5129607399610377810" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Tak sytuacja wyglądała w Rzeszowie - nie było już jak wejść&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-2461860163048700589?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/2461860163048700589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=2461860163048700589' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/2461860163048700589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/2461860163048700589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/11/wito-zmarych.html' title='Święto Zmarłych'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ry-XyIr95aI/AAAAAAAAA14/MdLBU2h9Nzg/s72-c/DSC00858.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-3141886075845301270</id><published>2007-10-24T19:46:00.000+02:00</published><updated>2007-10-24T19:52:48.379+02:00</updated><title type='text'>Wybory 2007</title><content type='html'>Kampania wyborcza skończona, wybory zakończone. Wygraną partią jest Platforma Obywatelska. Partia nie ma jednak większości i potrzebna będzie koalicja. Najbardziej prawdopodobna jest koalicja PO + PSL. Wszystkie stolice europejskie gratulują nam wyniku wyborów. Ciekawe dlaczego. Miejmy nadzieje, że nie będzie to powrót do czasu rządów AWS czy SLD.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-3141886075845301270?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/3141886075845301270/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=3141886075845301270' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/3141886075845301270'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/3141886075845301270'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/10/wybory-2007.html' title='Wybory 2007'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-8958440016923816425</id><published>2007-09-09T09:41:00.000+02:00</published><updated>2007-09-09T09:53:27.509+02:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>W ostatni piątek byliśmy w "Terapii" aby świętować urodziny Klaudii. Obchody kolejnej 18. mojej dziewczyny bardzo się udały. Wprawdzie nie było wszystkich, którzy zgłosili swój udział lecz i tak trzeba przyznać, że wieczór się udał. Miało być uroczyście ale również i kameralnie. Wybraliśmy dwie pizze a do nich dobraliśmy białe półwytrawne wino pochodzące z Hiszpanii. Bardzo dobrze komponowało się z dodatkami zawartymi w pizzy. Po zakończeniu oficjalnej części poszliśmy na kilka partii bilardu. Po bardzo udanym wieczorze wróciliśmy do domu nieco po 22.30. Świętowaliśmy w gronie: Klaudia, ja, Piotrek, Kamil.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-8958440016923816425?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/8958440016923816425/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=8958440016923816425' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/8958440016923816425'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/8958440016923816425'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/09/w-ostatni-pitek-bylimy-w-terapii-aby.html' title=''/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-6111512177397916594</id><published>2007-08-25T07:48:00.000+02:00</published><updated>2007-08-25T07:57:35.194+02:00</updated><title type='text'>RPG</title><content type='html'>Jakoś tak leci sesja a sesją a tutaj nic o tym nie ma. Zostałem Mistrzem Gry i wraz ze znajomymi rozegraliśmy już pięć sesji. Z tego co mi mówią - są zadowoleni z tego jak prowadzę sesję. Narzekają tylko na zbyt mocne potworki (Kosmo dostał hita i wylądował z -2HP) i na to, że trzeba dużo kombinować i nad wszystkim sie dobrze zastanowić. Mimo wszystko zabawa jest świetna i gra w gry RPG to naprawdę rozwijające zajęcie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-6111512177397916594?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/6111512177397916594/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=6111512177397916594' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/6111512177397916594'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/6111512177397916594'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/08/rpg.html' title='RPG'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-7240173404403236807</id><published>2007-08-12T09:43:00.000+02:00</published><updated>2008-12-09T06:19:12.004+01:00</updated><title type='text'>Wakacje - relacja i wrażenia</title><content type='html'>&lt;span style="font-weight: bold;font-family:verdana;font-size:100%;"  &gt;Dzień 1. Podróż&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;  &lt;/div&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Po pobudce około 9. rano i załatwieniu wielu spraw w Przeworsku w końcu wyruszyliśmy. Wyjechaliśmy jednak w kierunku Rzeszowa. Zamierzaliśmy zrobić jeszcze zakupy. Odwiedziliśmy więc Makro i zaopatrzyliśmy się w wiele przydatnych rzeczy. Potem już tylko dwie godziny i będziemy w Bystrym. Ale najpierw w okolicach Leska zahaczyliśmy o cukiernię „Słodki Domek”. Mogę z czystym sumieniem polecić tę cukiernię. W końcu dotarliśmy w Bieszczady – czyste powietrze aż zabolało w płucach.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr663iW-4pI/AAAAAAAAAuw/3L3GhkOa-jk/s1600-h/DSC00353.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr663iW-4pI/AAAAAAAAAuw/3L3GhkOa-jk/s320/DSC00353.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097717291508753042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div  style="text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Oto wymieniona wyżej cukiernia. Wnętrze było zbyt kolorowe ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr67oCW-4qI/AAAAAAAAAu4/99oTy1ONXwY/s1600-h/DSC00355.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr67oCW-4qI/AAAAAAAAAu4/99oTy1ONXwY/s320/DSC00355.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097718124732408482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div  style="text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Oto domek w którym zamieszkaliśmy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr68HiW-4rI/AAAAAAAAAvA/JEdXzrvETWY/s1600-h/DSC00356.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr68HiW-4rI/AAAAAAAAAvA/JEdXzrvETWY/s320/DSC00356.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097718665898287794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div  style="text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;A oto widok z tarasu tego domku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-weight: bold;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Dzień 2. Deszczyk&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p  style="margin-bottom: 0cm;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;No więc wstaliśmy rano i oczom naszym ukazał sie taki oto widok&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr69riW-4sI/AAAAAAAAAvI/DVOOP36NyEI/s1600-h/100_4652.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr69riW-4sI/AAAAAAAAAvI/DVOOP36NyEI/s320/100_4652.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097720383885206210" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Mgła wyglądała niesamowicie&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p  style="margin-bottom: 0cm;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Poza tym albo padał deszcz abo leciała mżawka więc raczej niezbyt zachęcająca to pogoda. Wybrałem się z rana po zakupy do Baligrodu. Cóż właściwie to wybrałem się dwa razy bo części rzeczy zapomnieliśmy. Pół dnia polegało na nic nie robieniu. Swoją drogą to fajna sprawa. Potem Tato poszedł kosić mokrą trawę a ja z Żarówą wybraliśmy się na krótką przechadzkę „nad strumyk”.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr6--yW-4tI/AAAAAAAAAvQ/sPHzyAer0Q8/s1600-h/100_4661.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr6--yW-4tI/AAAAAAAAAvQ/sPHzyAer0Q8/s320/100_4661.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097721814109315794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Żarówa nad strumykiem&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Po powrocie, poszliśmy rąbać drzewo do kominka.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr6_piW-4uI/AAAAAAAAAvY/q5ITdax9loQ/s1600-h/20070803609.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr6_piW-4uI/AAAAAAAAAvY/q5ITdax9loQ/s320/20070803609.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097722548548723426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Tak bardzo się starałem...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; Narąbaliśmy całkiem sporo. Pozostało tylko przerzucić to wszystko do domu czym zajął się Wojtek, który od razu zabrał się za rozpalanie.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7AVSW-4vI/AAAAAAAAAvg/9hQ0P9q9jqI/s1600-h/100_4667.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7AVSW-4vI/AAAAAAAAAvg/9hQ0P9q9jqI/s320/100_4667.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097723300168000242" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Żarówa rozpalający ognicho&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p face="verdana" style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; Był tym tak zmęczony, że padł do łóżka. Tymczasem mieliśmy gości. I znów jakaś chwila upłynęła na miłej rozmowie. Żarówa wstał po jakimś czasie. Spędziliśmy trochę czasu na tarasie. A potem przy jakimś filmie. Jakoś tak dzień przeleciał. Ja osobiście zakończyłem go książką „Specnaz”.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style=";font-family:verdana;font-size:100%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-weight: bold;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Dzień 3. Wycieczka, zakupy i... OGNICHO!!! :D&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p face="verdana" style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Po dość wczesnej pobudce (koło 9) i szybkim śniadaniu wybraliśmy się nad Solinę. Po dłuższym poszukiwaniu miejsca parkingowego w końcu mogliśmy iść na spacer (i na zakupy oczywiście). Wojtek od razu zakupił skórzany pas. Ja osobiście polowałem na nowy portfel. Po zwiedzeniu zapory (po raz kolejny) wróciłem i kupiłem nóż :D (fajna kosa) i portfel. Nie mogę pominąć również faktu zakupu pewnego upominku dla swojej Klaudii. Oczywiście Żarówa również pamiętał o swojej Kobiecie. Po powrocie wszyscy zasiedliśmy przed telewizorem aby dopingować Roberta Kubicę. Potem obiadek a po nim coś co lubię – wiązanie sadełka :D (poszedłem spać). Po przebudzeniu przypomnieliśmy sobie, że właśnie są dni Baligrodu. Więc wzięliśmy auto i pojechaliśmy zobaczyć co się tam dzieje. W sumie nic ciekawego. Zrezygnowani wróciliśmy do domu i po krótkiej naradzie zdecydowaliśmy, że robimy ognicho. Najpierw trzeba było narąbać drewna co poszło nam dość gładko. Kiełbaska z ogniska to coś wspaniałego. Cóż teraz to już chyba tylko wyrko się szykuje :)&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p face="verdana" style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7CViW-4wI/AAAAAAAAAvo/Yfy3bzNZ8GE/s1600-h/100_4674.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7CViW-4wI/AAAAAAAAAvo/Yfy3bzNZ8GE/s320/100_4674.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097725503486223106" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Oto nasze autko&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p face="verdana" style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p face="verdana" style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7DKCW-4xI/AAAAAAAAAvw/dncXzbXMJZQ/s1600-h/100_4679.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7DKCW-4xI/AAAAAAAAAvw/dncXzbXMJZQ/s320/100_4679.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097726405429355282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Właśnie takie mgły nie pozwoliły na wyjście w góry&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p face="verdana" style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p face="verdana" style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7D-iW-4yI/AAAAAAAAAv4/sUDwtCyMTF0/s1600-h/100_4690.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7D-iW-4yI/AAAAAAAAAv4/sUDwtCyMTF0/s320/100_4690.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097727307372487458" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;div  style="text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Widać nie tylko my pomyśleliśmy aby zwiedzić Solinę&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7E6SW-4zI/AAAAAAAAAwA/ssgiMfgXwxU/s1600-h/100_4693.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7E6SW-4zI/AAAAAAAAAwA/ssgiMfgXwxU/s320/100_4693.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097728333869671218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt; &lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Żarówa przy stoisku z koszulkami&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7F8iW-40I/AAAAAAAAAwI/L8B6LGu2I8s/s1600-h/100_4696.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7F8iW-40I/AAAAAAAAAwI/L8B6LGu2I8s/s320/100_4696.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097729472036004674" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div  style="text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Potem już się przejaśniło i jak widać żeglarze się pojawili :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7GhSW-41I/AAAAAAAAAwQ/eYiqwN7wEI4/s1600-h/100_4735.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7GhSW-41I/AAAAAAAAAwQ/eYiqwN7wEI4/s320/100_4735.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097730103396197202" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Taki oto drobny upominek dostała Klaudia :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;   &lt;p face="verdana" style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-weight: bold;"&gt;Dzień 4. Połonina Caryńska&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Plan na dziś: zmierzyć się z Tarnicą. Po wczesnej pobudce doszliśmy do wniosku, że gęsta mgła uniemożliwia taką wyprawę. Postanowiliśmy więc ruszyć na Połoninę Caryńską. Po śniadaniu rszyliśmy w dogę. Po dotarciu na miejsce spotkaliśmy się z komiczną sytuacją. Jeden chłopak (na oko 13 lat) krzyczał do swojego kolegi (pewnie 12 lat) „chodź zajarać za autobus”. Po prostu padliśmy ze śmiechu. W każdym razie w końcu ruszyliśmy w górę. Wprawdzie było trochę ślisko ale jakoś daliśmy radę. Gdy już dotarliśmy na górę, mogliśmy rozkoszować się spacerem po Połoninie. Spotkaliśmy na drodze wielu fajnych ludzi i wiele ładnych dziewczyn. Po trwającym nieco ponad cztery godziny spacerze wyruszyliśmy w drogę powrotną do domu. Po drodze podwieźliśmy dwoje młodych ludzi. W końcu po dotarciu do domu dostaliśmy obiadek a po nim napiłem się piwka :) Znów przypiekło mnie słońce :/ Teraz czas na wieczorną lekturę i zaplanowanie jutrzejszej wyprawy.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7HryW-42I/AAAAAAAAAwY/EjbXllJBsFQ/s1600-h/DSC00390.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7HryW-42I/AAAAAAAAAwY/EjbXllJBsFQ/s320/DSC00390.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097731383296451426" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Pod taką górę trzeba wyjść :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7IfiW-43I/AAAAAAAAAwg/XLeTAUpS2fY/s1600-h/DSC00394.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7IfiW-43I/AAAAAAAAAwg/XLeTAUpS2fY/s320/DSC00394.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097732272354681714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;A tam na szczyt trzeba dojść&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7JCiW-44I/AAAAAAAAAwo/OuaZBmh-Mww/s1600-h/DSC00418.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7JCiW-44I/AAAAAAAAAwo/OuaZBmh-Mww/s320/DSC00418.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097732873650103170" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Idziemy od tego małego białego punku obok tej ścieżki w dole :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7JzSW-45I/AAAAAAAAAww/duR4nvkYaB0/s1600-h/DSC00427.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7JzSW-45I/AAAAAAAAAww/duR4nvkYaB0/s320/DSC00427.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097733711168725906" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Trochę sobie pochodziliśmy po Połoninie. To czysta przyjemność&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7KbSW-46I/AAAAAAAAAw4/dv_ZZUPp5YE/s1600-h/DSC00465.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7KbSW-46I/AAAAAAAAAw4/dv_ZZUPp5YE/s320/DSC00465.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097734398363493282" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;I jakie krajobrazy!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-weight: bold;" align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:Verdana,sans-serif;font-size:100%;"  &gt;Dzień 5. Nieudana wyprawa&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:Verdana,sans-serif;font-size:100%;"  &gt;Wstaliśmy dość późno (koło 9) więc jakaś poważniejsza wyprawa nie wchodziła w grę z uwagi na dość duże odległości między punktami startowymi i końcowymi większości szlaków Bieszczadzkich. Postanowiliśmy więc wybrać się na Jeziorka Duszatyńskie. Jednak zamiast jechać do Duszatynia przez Komańczę pojechaliśmy „krótszą” drogą. Okazało się, że droga była dłuższa i przede wszystkim gorsza. Zobaczyłem jednak jak mieszkają ludzie w Bieszczadach. Zaglądnęliśmy jeszcze nad strumyk a potem wróciliśmy do domu. Po wyjątkowo krótkiej przerwie pojechaliśmy na obiad do „Karczmy” w Baligrodzie. Później spędziliśmy już wieczór w domu.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7MDyW-48I/AAAAAAAAAxI/EXSHJL7QcF4/s1600-h/100_4737.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7MDyW-48I/AAAAAAAAAxI/EXSHJL7QcF4/s320/100_4737.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097736193659823042" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Droga ta, którą jeżdżę od lat...&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7LZSW-47I/AAAAAAAAAxA/HGZ8-rkLNDs/s1600-h/100_4741.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7LZSW-47I/AAAAAAAAAxA/HGZ8-rkLNDs/s320/100_4741.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097735463515382706" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Aż trudno uwierzyć, że w tym budynku mieszkają ludzie!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7M0SW-49I/AAAAAAAAAxQ/88avsp57lfc/s1600-h/DSC00469.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7M0SW-49I/AAAAAAAAAxQ/88avsp57lfc/s320/DSC00469.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097737026883478482" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Tutaj byliśmy na obiedzie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7NPSW-4-I/AAAAAAAAAxY/iNIGn2NBLd0/s1600-h/DSC00473.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7NPSW-4-I/AAAAAAAAAxY/iNIGn2NBLd0/s320/DSC00473.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097737490739946466" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Tak wygląda bar w Karczmie :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-weight: bold;" align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:Verdana,sans-serif;font-size:100%;"  &gt;Dzień 6. Połonina Wetlińska&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:Verdana,sans-serif;font-size:100%;"  &gt;Wstaliśmy o 7. Było ciężko ale jakoś się udało. Koło ósmej wybraliśmy się do Brzegów Górnych a około 9 byliśmy już na szlaku. Po dość forsownym spacerku byliśmy na Chatce Puchatka. Okazało się, że dotarliśmy tam jakieś pół godziny przed zakładanym czasem. Po półgodzinnej przerwie wyruszyliśmy dalej. Miłym spacerkiem po Połoninie dotarliśmy w okolice szczytu Roh a następnie po dalszej wędrówce dotarliśmy na Smerka. Zejście zajęło nam trochę czasu ale jakoś to poszło. Łącznie zrobiliśmy ponad 130 zdjęć i nakręciliśmy 4 filmy. Zmęczeni pojechaliśmy na obiad. Potem już tylko do domu i do łóżka. Została jeszcze jedna rzecz do zrobienia. Gdy wstaliśmy przyszła kolej na koszenie trawy. Cóż, ponad połowę roboty zrobił Tata i później w ramach pomocy skosiłem resztę. Po zapadnięciu zmroku zasmakowałem piwka na tarasie :) Miło jest patrzeć jak po zachodzie słońca niebo staje się coraz ciemniejsze. Czas spać bo na jutro zaplanowaliśmy Tarnicę i Bukowe Berdo (jeśli nie będzie padać).&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7UiyW-4_I/AAAAAAAAAxg/0uW0WqjiKvc/s1600-h/100_4997.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7UiyW-4_I/AAAAAAAAAxg/0uW0WqjiKvc/s320/100_4997.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097745522328790002" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style=";font-family:verdana;font-size:85%;"  &gt;Podejście nie było łatwe - szliśmy tą ścieżką na samą górę :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7VTSW-5AI/AAAAAAAAAxo/egrS0hkgPLU/s1600-h/100_4796.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7VTSW-5AI/AAAAAAAAAxo/egrS0hkgPLU/s320/100_4796.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097746355552445442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center; font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Żarówa na dachu świata - no może prawie na dachu :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7WGCW-5BI/AAAAAAAAAxw/ujtT1FCjkK0/s1600-h/100_4804.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7WGCW-5BI/AAAAAAAAAxw/ujtT1FCjkK0/s320/100_4804.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097747227430806546" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Chatka Puchatka - czyli schronisko PTTK i posterunek GOPRu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7WviW-5CI/AAAAAAAAAx4/K3Dj_KmPpnk/s1600-h/100_4812.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7WviW-5CI/AAAAAAAAAx4/K3Dj_KmPpnk/s320/100_4812.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097747940395377698" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Tam idziemy do samego końca i jeszcze dalej :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7XkCW-5DI/AAAAAAAAAyA/HdXWy8UFad4/s1600-h/100_4847.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7XkCW-5DI/AAAAAAAAAyA/HdXWy8UFad4/s320/100_4847.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097748842338509874" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p face="verdana" style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Dotarliśmy do "końca" - idziemy dalej na Smerek (ta góra po prawej)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7YgSW-5EI/AAAAAAAAAyI/d9SXbx0jez8/s1600-h/100_4868.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7YgSW-5EI/AAAAAAAAAyI/d9SXbx0jez8/s320/100_4868.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097749877425628226" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Stamtąd przyszliśmy :) - kawał drogi&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7ZMyW-5FI/AAAAAAAAAyQ/B1aHCCIripY/s1600-h/100_4894.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7ZMyW-5FI/AAAAAAAAAyQ/B1aHCCIripY/s320/100_4894.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097750641929806930" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;p face="verdana" style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Za plecami zostawiamy Smerek i idziemy dalej (widok na zejście)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7aCiW-5GI/AAAAAAAAAyY/Omzjtc_7BRc/s1600-h/100_4899.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7aCiW-5GI/AAAAAAAAAyY/Omzjtc_7BRc/s320/100_4899.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097751565347775586" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Koniec drogi :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana; text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-weight: bold;" align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:Verdana,sans-serif;font-size:100%;"  &gt;Dzień 7. Tarnica&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:Verdana,sans-serif;font-size:100%;"  &gt;Zacznę od tego, że się pochwalę – wstałem około 6.30 :D Szybko zebraliśmy się i wyruszyliśmy do Wołosatego a stamtąd mieliśmy ruszyć na Tarnicę i dalej przez Połoninę Bukowską mieliśmy wrócić do Wołosatego. Po jakiejś godzinie jazdy po wyruszeniu z Bystrego dotarliśmy do Ustrzyk Górnych a stamtąd do Wołosatego. Droga pomiędzy dwoma ostatnimi miejscowościami jest okropna i tak zniszczona, że jedzie się jakieś 10 km/h wielkim slalomem. Każdemu, kto się tam wybiera radzę zaopatrzyć się w porządny samochód terenowy albo po prostu iść pieszo. Po zakupieniu biletów ruszyliśmy w górę. Trasa nie była łatwa z uwagi na to, że było stromo ale z uwagi na to, że większość najtrudniejszych odcinków prowadzi przez las. Po wyjściu z lasu naszym oczom ukazał się piękny widok – Siodełko i sama Tarnica (że nie wspomnę o Szerokim Wierchu). Po dość forsownym spacerze dotarliśmy na Siodło a potem ruszyliśmy na szczyt. Plany mieliśmy wielkie jednak z powrotu przez Połoninę Bukowską musieliśmy zrezygnować przez drobne kontuzje. Ostatecznie wróciliśmy tą samą drogą, którą przyszliśmy (no nie do końca bo popadało i zrobiło się ślisko). Po zejściu od razu ruszyliśmy na obiad. Potem został nam tylko odpoczynek.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:Verdana,sans-serif;font-size:100%;"  &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7cBCW-5II/AAAAAAAAAyo/nk6uWg0J_WM/s1600-h/100_4905.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7cBCW-5II/AAAAAAAAAyo/nk6uWg0J_WM/s320/100_4905.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097753738601227394" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Tam idziemy - na samą górę :)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7bMiW-5HI/AAAAAAAAAyg/UfpZ-kag11U/s1600-h/100_4909.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7bMiW-5HI/AAAAAAAAAyg/UfpZ-kag11U/s320/100_4909.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097752836658095218" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;I w górę - na Tarnicę&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7crCW-5JI/AAAAAAAAAyw/qfjDItBZyRU/s1600-h/100_4923.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7crCW-5JI/AAAAAAAAAyw/qfjDItBZyRU/s320/100_4923.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097754460155733138" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Po wyjściu z lasu byliśmy już blisko :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7ddSW-5KI/AAAAAAAAAy4/sWgfbmFrnCM/s1600-h/100_4981.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7ddSW-5KI/AAAAAAAAAy4/sWgfbmFrnCM/s320/100_4981.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097755323444159650" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Na szczycie Tarnicy&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-weight: bold;" align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:Verdana,sans-serif;font-size:100%;"  &gt;Dzień 8. Głupi ludzie&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style=";font-family:Verdana,sans-serif;font-size:100%;"  &gt;Tytuł celowy. Może nie powinno się dzielić ludzi na głupich i resztę ale zdecyduję się nazwać głupkiem pewną Panią i pewnego Pana. Znajomy miał problem z człowiekiem, który sprzedał mu działkę pod budowę domku. Jako że prawo budowlane mówi jasno – działka budowlana musi mieć zapewniony dojazd. Pan właściciel twierdził inaczej i dojazd do działki a właściwie do postawionego już domku zlikwidował. Sprawa wylądowała w sądzie. Oczywiście sprawę wygrał znajomy. Właściciel domku (dobry znajomy) postanowił na własny koszt przywrócić drogę dojazdową. Gdy tylko ekipa, która miała wykonać pracę pojawiła się na miejscu – pojawiła się tam również policja a chwilę później Pan R. Po krótkiej rozmowie Pan R. Powiedział naszemu znajomemu (właścicielowi domku), że odda sprawę do sądu jeśli ten nie zaprzestanie naprawiania drogi. Wydaje się, że gość jest jakiś głupi. Policjanci przyjęli to do wiadomości a że znali Pana R. zezwolili na kontynuowanie prac. Gość nawet latał z aparatem żeby uwiecznić to, że ktoś za niego wykonuje pracę za którą właściwie to on powinien zapłacić. Ciekawy jestem czy Pan R. Zdaje sobie sprawę z tego, że jako właściciel tychże dróg jest zobowiązany np. do odśnieżenia ich zimą :) Potem spędziliśmy kilka niezpomnianych chwil ze znajomym i jego ekipą budowlaną. Wybraliśmy się również do kamieniołomu. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Szczerze mówiąc wszystko tam było wielkie. :)&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt; &lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7edCW-5LI/AAAAAAAAAzA/nM6Z5gQfbbs/s1600-h/DSC00494.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7edCW-5LI/AAAAAAAAAzA/nM6Z5gQfbbs/s320/DSC00494.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097756418660820146" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Pan R. to ten schodzący na dół w niebieskiej koszulce&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7fKCW-5MI/AAAAAAAAAzI/FaLmqFah6Xo/s1600-h/DSC00505.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr7fKCW-5MI/AAAAAAAAAzI/FaLmqFah6Xo/s320/DSC00505.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5097757191754933442" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Wspomniany kamieniołom&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-weight: bold;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Dzień 9. Powrót&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Przed wyjazdem do domu mieliśmy jeszcze przejść się na Wiry ale jako że padał deszcz zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Spakowaliśmy się, posprzątaliśmy w domku i wyruszyliśmy w drogę. Wszystko było w porządku aż do Sanoka. Tam okazało się, że ruch został całkowicie wstrzymany (ciekawe, że tylko z kierunku z którego jechaliśmy i w którym jechaliśmy). Trochę niepotrzebnych nerwów i znaleźliśmy trasę objazdową. Wprawdzie nie najlepszej jakości bo jakieś 20 – 30 kilometrów jechaliśmy nie najlepszymi drogami – no ale zawsze to jakaś przygoda. Potem już poszło gładko i dojechaliśmy do domu kończąc tym samym Bieszczadzkie Wakacje 2007.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana;" align="justify"&gt; &lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-weight: bold;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-weight: bold;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;O ekwipunku&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Często chodząc po górach spotykam turystów, którzy nie mają pojęcia jakie niebezpieczeństwa czekają na nich na szlakach. Zaczynając od obówia a na okryciu głowy kończąc. Wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego jak łatwo skrecić kostkę, rozbić palce o kamienie bądź co jest zdecydowanie najgorsze zostać ukąszonym przez np. żmiję, których jest pełno w Bieszczadach. Taka sama sytuacja dotyczy spodni. Często spotykam ludzi idących w krótkich spodenkach, to niby nic złego ale jak widzę np dziewczyny w spodenkach wyglądających jak majtki to z jednej strony fajnie jest zawiesić oko ale z drugiej strony to czysta głupota. O żmijach już wspominałem ale trzeba dodać też, że bardzo łatwo też o wychłodzenie organizmu oraz o inne drobniejsze urazy. Podobna sytuacja tyczy się wszelkich kurtek, polarów itp. Zawsze należy mieć przy sobie polar i coś nieprzemakalnego, może to być płaszcz przeciwdeszczowy albo kurtka. Znam przypadek człowieka, który wyszedł w góry w piękny słoneczny i ciepły dzień a ratownicy GOPRu znieśli jego ciało bo zmarł z wychłodzenia organizmu. Po prostu przyszła nagła zmiana pogody, duże ochłodzenie i to wszystko. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że to są GÓRY a tam nie trudno o szybkie i gwałtowne załamania pogody.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;  &lt;p  style="margin-bottom: 0cm; font-weight: bold;font-family:verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;O biletach i zachowaniu&lt;/span&gt;&lt;/p&gt; &lt;p style="margin-bottom: 0cm; font-family: verdana;" align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Chciałbym tutaj zaznaczyć, że dobrze jest kupić bilet. Wprawdzie z tego co wiem to nie jest obowiązkiem ale należy zdać sobie sprawę z tego że za coś trzeba utrzymać szlaki i nie kupując tego biletu właściwie uniemożliwiamy zwiedzanie Bieszczad przez naszych następców. To samo tyczy się zaśmiecania Bieszczad. Zdażyło mi się już widzieć jak banda idiotów (bo inaczej tego się nazwać nie da) po postoju zostawia po sobie masę papierów (czasem puszek po piwie) i butelek. Czy tak trudno zabrać to ze sobą? Przecież jeśli jest już puste to mniej waży. &lt;/span&gt; &lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-7240173404403236807?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/7240173404403236807/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=7240173404403236807' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/7240173404403236807'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/7240173404403236807'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/08/wakacje-relacja-i-wraenia.html' title='Wakacje - relacja i wrażenia'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rr663iW-4pI/AAAAAAAAAuw/3L3GhkOa-jk/s72-c/DSC00353.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-264446984931472409</id><published>2007-08-03T11:22:00.000+02:00</published><updated>2007-08-03T11:41:37.649+02:00</updated><title type='text'>Wyjazd....!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;No więc wielkimi krokami zbliża się wyjazd w góry. Syska zostaje w domu - szkoda. Myślę jednak, że zabawa i tak będzie przednia. Jako, że nie będę tam miał dostępu do internetu, złożę relacje z wyjazdu dopiero w następną niedzielę - czyli po powrocie. Jak coś to jestem w Bieszczadach (wieczorami w Bystrym). Telefon znacie :)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-264446984931472409?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/264446984931472409/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=264446984931472409' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/264446984931472409'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/264446984931472409'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/08/wyjazd.html' title='Wyjazd....!'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-8231541296321631851</id><published>2007-08-03T11:07:00.000+02:00</published><updated>2008-12-09T06:19:12.355+01:00</updated><title type='text'>Krzaków wycinanie</title><content type='html'>Wczoraj z Kosmosem byliśmy wyładować całą swoją energię na krzakach przy domu Klaudii. Wycięliśmy wszystko co było niepotrzebne a czasem i coś co miało zostać :) Do dyspozycji mieliśmy tylko sekator dokładnie ten na zdjęciu.&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; &lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;div  style="text-align: center;font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RrLxKyW-4mI/AAAAAAAAAuY/LZ4jy47OMmA/s1600-h/DSC00338.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RrLxKyW-4mI/AAAAAAAAAuY/LZ4jy47OMmA/s320/DSC00338.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5094399296128606818" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Kosmo z kosą :P&lt;br /&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trochę pomógł Żarówa ale jak zwykle "musiał się zmyć trochę wcześniej". Czyli generalnie wszystko zrobiliśmy sami. Przy okazji oczywiście nie brakło atrakcji w postaci wkurzania pewnego zwierzaka :P oto i on&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RrLypyW-4nI/AAAAAAAAAug/IS-hCWzHG74/s1600-h/DSC00342.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://2.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RrLypyW-4nI/AAAAAAAAAug/IS-hCWzHG74/s320/DSC00342.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5094400928216179314" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Mały, chudy ale byk :D&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ten kundelek robił mnóstwo hałasu ale domu by raczej nie obronił :) Oczywiście wieczorem było zasłużone piwko i wypoczynek przy meczu. W końcu rozeszliśmy się do domów jeszcze przed północą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RrLzcSW-4oI/AAAAAAAAAuo/f2wldHkkFyM/s1600-h/DSC00346.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RrLzcSW-4oI/AAAAAAAAAuo/f2wldHkkFyM/s320/DSC00346.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5094401795799573122" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Z Kosmem przy piwku :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-8231541296321631851?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/8231541296321631851/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=8231541296321631851' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/8231541296321631851'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/8231541296321631851'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/08/krzakw-wycinanie.html' title='Krzaków wycinanie'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RrLxKyW-4mI/AAAAAAAAAuY/LZ4jy47OMmA/s72-c/DSC00338.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-5318746247015651759</id><published>2007-08-01T09:38:00.000+02:00</published><updated>2008-12-09T06:19:12.520+01:00</updated><title type='text'>Wielkie sprzątanie - Dzień 1.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-size:100%;" &gt;Już od kilku dni umawialiśmy się na wielkie sprzątanie mieszkania Kosmosa. Wczoraj udało się nam zrealizować część planów. Na początku gdy weszliśmy, nie wiedzieliśmy od czego zacząć ale mieliśmy koordynatorkę i jakoś to poszło. Wszystko poodkurzane, podłogi pomyte, firanki poprane. Pracy było dość sporo ale jeden pokój jest już zrobiony na błysk (prawie). Przywieźliśmy też stary telewizor. Fakt, że jest czarno-biały nie przeszkodził nam w oglądaniu wczorajszego meczu Zagłębia (przy piwku oczywiście).&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: verdana;font-size:100%;" &gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: center; font-family: verdana;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RrA6OCW-4lI/AAAAAAAAAuQ/im22MTUp1Gc/s1600-h/DSC00316.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RrA6OCW-4lI/AAAAAAAAAuQ/im22MTUp1Gc/s320/DSC00316.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5093635191381877330" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Kosmo wypoczywający przy piwku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;Zdjęcia sprzed sprzątania nie będą publikowane :)&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-5318746247015651759?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/5318746247015651759/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=5318746247015651759' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/5318746247015651759'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/5318746247015651759'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/08/wielkie-sprztanie-dzie-1.html' title='Wielkie sprzątanie - Dzień 1.'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RrA6OCW-4lI/AAAAAAAAAuQ/im22MTUp1Gc/s72-c/DSC00316.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-7608574698684038335</id><published>2007-07-30T18:40:00.000+02:00</published><updated>2008-12-09T06:19:12.813+01:00</updated><title type='text'>Zawody Strong Man w Cieszanowie</title><content type='html'>&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Ostatnio siedząc na piwku, Kinga (dziewczyna Żarówy) zaproponowała wyjazd do Cieszanowa na zawody Strong Man. Jako że raczej nie przepadam za takimi osiłkami i ich popisami na początku sceptycznie ale w sumie zgodziłem  się  na wyjazd. Pojechaliśmy we czwórkę naszą Borą. Na miejscu otrzymaliśmy od kuzynki Kingi identyfikatory, które świadczyły, że niby jesteśmy z telewizji TVN :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center; font-family: verdana;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rq4V1SW-2-I/AAAAAAAAAhQ/nGAdssrSkwU/s1600-h/DSC00256.JPG"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rq4V1SW-2-I/AAAAAAAAAhQ/nGAdssrSkwU/s320/DSC00256.JPG" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5093032233808092130" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Dostaliśmy takie oto indentyfikatory&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;No więc jako, że byliśmy z TVNu mogliśmy wejść praktycznie wszędzie. Mieliśmy nawet swoją miejscówkę czyli wielki dmuchany namiot TVNu. :) Stamtąd tylko kilka kroków do zawodników tak jak i prezenterów czy prowadzących program. Z jednym z nich mamy nawet kilka zdjęć. Ogólnie same zawody Strong Man nigdy mnie jakoś nie pociągały więc nie będę się zbytnio rozpisywał na ich temat. Jeśli kogoś bardzo interesuje jak to wszystko wyglądało to zapraszam do zapoznania się z &lt;/span&gt;&lt;a style="font-family: verdana;" href="http://picasaweb.google.com/lgwozdz/ZawodyStrongMan"&gt;albumem zdjęciowym&lt;/a&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: center; font-family: verdana;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rq7kBCW-4kI/AAAAAAAAAuI/adrQYweIDhw/s1600-h/100_4589.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rq7kBCW-4kI/AAAAAAAAAuI/adrQYweIDhw/s320/100_4589.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5093258935066878530" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;My z Irkiem(?)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-7608574698684038335?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/7608574698684038335/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=7608574698684038335' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/7608574698684038335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/7608574698684038335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/07/zawody-strong-man-w-cieszanowie.html' title='Zawody Strong Man w Cieszanowie'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Rq4V1SW-2-I/AAAAAAAAAhQ/nGAdssrSkwU/s72-c/DSC00256.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-4734971898760509709</id><published>2007-07-27T16:41:00.000+02:00</published><updated>2007-07-27T16:46:09.223+02:00</updated><title type='text'>Sesja...</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;Oczywiście nie chodzi o sesję egzaminacyjną bo takowa już stała się przeszłością. Dziś o 20.00 odbędzie się sesja RPG. Mistrzem gry zostanie Kosmo. Ciekawe jakież to dziś przygody przeżyją nasi bohaterowie, ile walk stoczą i ile potworów pokonają. Jedno jest pewne - zabawa jak zwykle będzie niesamowita. Poza tym jest to jak zwykle spotkanie znajomych przy piwku :) Chętnych zapraszamy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-4734971898760509709?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/4734971898760509709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=4734971898760509709' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/4734971898760509709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/4734971898760509709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/07/sesja.html' title='Sesja...'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-1641307223394702689</id><published>2007-07-21T22:41:00.000+02:00</published><updated>2007-07-21T23:11:34.082+02:00</updated><title type='text'>Polskie wojaże</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify; font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Jako, że przeprowadziliśmy się na nowe mieszkanie i brakowało nam nieco rzeczy np. biurka wybierałem się do Wrocławia w celu zakupu takowego. Zaplanowałem wyjazd na środę. Wprawdzie nie spakowałem wszystkiego co chciałem (nie jestem jakimś jucznym zwierzakiem) ale prawie wszystko. Okazało się jednak, że Wojtek pojedzie ze mną. Pojechaliśmy rzecz jasna pociągiem. Owy pociąg był wyposażony w manualną klimatyzację w postaci otwartego okna. Taka klimatyzacja nie jest zbyt wydajna więc było trochę gorąco. Jakoś jednak dotrwaliśmy do momentu kiedy oczom naszym ukazał się wielki napis Wrocław Główny. Co za ulga. No więc nie czekając długo wsiedliśmy jak zwykle w tramwaj numer 9 i pojechaliśmy. Okazało się, że przestał skręcać w stronę katedry. Cóż, musieliśmy z tobołkami przejść trochę. Po wejściu do pokoju trzeba było się nieco napocić ażeby móc rozłożyć łóżko. Ale potem za to nie było problemów z zasypianiem :)&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-1641307223394702689?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/1641307223394702689/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=1641307223394702689' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/1641307223394702689'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/1641307223394702689'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/07/polskie-wojae.html' title='Polskie wojaże'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-132664420656936964</id><published>2007-07-21T09:44:00.000+02:00</published><updated>2008-12-09T06:19:13.651+01:00</updated><title type='text'>Powrót do domu</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family: verdana;"&gt;W końcu wróciliśmy do Polski. Jednak droga nie była łatwa. Wstaliśmy dość wcześnie rano ażeby dokończyć pakowanie i całkiem nieźle nam to wyszło. Oczywiście waga to podstawowy element bo przecież nie chcieliśmy przekroczyć dopuszczalnych limitów. Chcieliśmy również coś zjeść i pomyśleliśmy o McDonnaldzie jednak tam serwowali tylko pełne śniadania to aż tak głodny nie byłem :P Wybraliśmy się do Burger Kinga (czy jakoś tak się to nazywało). Cóż, żarcie okropne jakoś po nim żyjemy. Następnym etapem miała być podróż autobusem do Dublina i tu wielkie rozczarowanie bo kierowca nas nie zabrał. Okazało się, że można robić rezerwacje (nawet przez internet)  i jakieś kółko różańcowe (czy co to było) obległo połowę autobusu. Zwiedziliśmy więc nowe mieszkanie kuzyna i poczekaliśmy na następny autobus. Tym udało się nam zabrać. Po około dwóch godzinach jazdy byliśmy na lotnisku. Odebranie karty pokładowej, odprawa i lot. Takie był plan. Jednak przy odprawie zacząłem piszczeć na bramce. Standardowo kazano mi zdjąć buty no i w końcu przestałem. Zastanawiający jest fakt, że te buty nie mają nawet najdrobniejszego kawałka metalu w sobie :) No ale dostaliśmy się na ten samolot (w końcu).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center; font-family: verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RqG9ByW-1uI/AAAAAAAAAXQ/yh07ddDmdMs/s1600-h/Image068.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RqG9ByW-1uI/AAAAAAAAAXQ/yh07ddDmdMs/s320/Image068.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5089556892301055714" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Boeing 737 800 którym lecieliśmy&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Na pokładzie okazało się, że robienie zdjęć jest nielegalne ale i tak je robiliśmy :) Najbardziej wkurzało to jedną ze stewardess. Konkretnie tą ta zdjęciu :)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RqG-ZyW-1vI/AAAAAAAAAXY/kGOyiZv6oVs/s1600-h/Image085.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RqG-ZyW-1vI/AAAAAAAAAXY/kGOyiZv6oVs/s320/Image085.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5089558404129543922" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Nerwowa stewardessa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Niestety nie udało się nam usiąść przy oknie ale i tak mamy kilka zdjęć :) Na przykład te dwa&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RqG_KyW-1wI/AAAAAAAAAXg/oxHmFzfKp3Q/s1600-h/Image088.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RqG_KyW-1wI/AAAAAAAAAXg/oxHmFzfKp3Q/s320/Image088.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5089559245943133954" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Skrzydło Boeinga z charakterystycznym "zagjęciem"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RqG_iSW-1xI/AAAAAAAAAXo/Pm2p2Bj7vcI/s1600-h/Image097.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RqG_iSW-1xI/AAAAAAAAAXo/Pm2p2Bj7vcI/s320/Image097.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5089559649670059794" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Z 7000 stóp świat wydaje się piękniejszy - gdyby nie te -60 stopni na zewnątrz ;)&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Zapomniałem wspomnieć o tym, że samolot był spóźniony o jakieś 45 minut :) Pewnie były korki w powietrzu :P Mimo tego pilotowi udało się nadrobić 10 minut. Lądowanie w Rzeszowie poszło gładko. Przyziemienie było dość łagodne. Pilot był na tyle uprzejmy, że pozwolił mi zrobić zdjęcia miejsca swojej pracy. Wygląda to mniej więcej tak&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RqHA7yW-1yI/AAAAAAAAAXw/Frl7reflVW0/s1600-h/Image103.jpg"&gt;&lt;img style="margin: 0px auto 10px; display: block; text-align: center; cursor: pointer;" src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RqHA7yW-1yI/AAAAAAAAAXw/Frl7reflVW0/s320/Image103.jpg" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5089561187268351778" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Kokpit w Boeingu 737 800&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Po krótkim spacerze doszliśmy do Rzeszowskiego terminalu przylotów. Okazało się tam, że trzy wózki pełne bagaży wyładowuje ręcznie jeden człowiek - tak jeden! Nie ma żadnych taśm ani nic. Gość potem miał chyba ręce przy kostkach :/ Cóż po całym dniu w podróży w końcu dotarliśmy do Polski - do Domu.&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-132664420656936964?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/132664420656936964/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=132664420656936964' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/132664420656936964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/132664420656936964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/07/powrt-do-domu.html' title='Powrót do domu'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/RqG9ByW-1uI/AAAAAAAAAXQ/yh07ddDmdMs/s72-c/Image068.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-886607762418396740</id><published>2007-07-13T04:38:00.000+02:00</published><updated>2007-07-13T04:51:58.361+02:00</updated><title type='text'>Plany, plany, plany</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Chyba cierpię na bezsenność :(&lt;br /&gt;W niedzielę wracamy do Polski. Wreszcie - chciałoby się powiedzieć. Kilka nocy temu pod oknem mieliśmy bójkę. Leciały angielskie wularyzmy, butelki i jakaś krew się polała. Bilans starć to (z tego co widziałem) rozbita szyba, jakieś szczątki butelek i pełno krwi na schodach, drzwiach i w paru innych miejscach. Cóż - komuś puściły nerwy :)&lt;br /&gt;Zapewne w nadchodzący czwartek zawitamy do Wrocławia więc MaTLaS - wkrótce się spotkamy :)&lt;br /&gt;Najpierw jednak chciałbym wypróbować nowy motor brata. Tak, Wojtek kupił sobie nowy motor :) Ponoć jeździ się nim bardzo przyjemnie ;)&lt;br /&gt;Na 2. sierpnia zaplanowano wyjazd w Bieszczady. Tegoroczny plan minimum to: Rozsypaniec, Bukowe Berdo i Jeziorka Duszatyńskie. Oczywiście to tylko plan minimum więc będzie tego więcej. Na pewno też przedstawię relacje z pobytu w górach popartą licznymi zdjęciami.&lt;br /&gt;Międzyczasie Kasia i MaTLaS po raz kolejny zabawią na Przystanku Woodstock. Myślę, że również i Oni podzielą się wrażeniami (i zdjęciami). Do zobaczenia w Przeworsku i Wrocławiu :)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-886607762418396740?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/886607762418396740/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=886607762418396740' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/886607762418396740'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/886607762418396740'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/07/plany-plany-plany.html' title='Plany, plany, plany'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-1984327781416188886</id><published>2007-07-10T11:37:00.000+02:00</published><updated>2007-07-10T12:44:17.675+02:00</updated><title type='text'>Pięć uzależnień</title><content type='html'>&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;Od &lt;a href="http://matlas.obsysa.net/"&gt;MaTLaSa&lt;/a&gt; dowiedziałem się, że mam wypowiedzieć się na temat pięciu rzeczy od których jestem uzależniony. Oczywiście uważam, że nie jestem uzależniony od niczego i będę trzymał się tej wersji :) Myślę jednak, że jeśli miałbym pisać o tych rzeczach które sprawiają mi dużą przyjemność i które są dla mnie najważniejsze to były by to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Wyjazdy w góry. Pierwszy raz góry zobaczyłem w dzieciństwie. Dziś w góry jeżdżę przynajmniej raz w roku. Wędrówek z rodziną (a czasem i znajomymi) po Bieszczadzkich Połoninach nic nie zastąpi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Politechnika. Tak, wiem to trochę dziwne. W roku akademickim nie chce mi się tam chodzić jednak gdy minią pierwsze tygodnie wakacji - chcę tam wrócić. Nigdy nie potrafiłem sobie tego wytłumaczyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Dobre piwo. Ponoć o gustach się nie dyskutuje. Ze wszystkich trunków na całym świecie ja upodobałem sobie piwo. Generalnie pijam z piw jasnych zielonego Lecha natomist z piw ciemnych Portera od Żywca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. Wyjścia ze znajomymi. Tutaj muszę wspomnieć o tym, że niestety większą część roku spędzam dość daleko od domu więc z niektórymi znajomymi widuję się wyjątkowo żadko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Fajka. Wprawdzie używka ale co tam i tak palę bardzo żadko. Za każdym razem niesamowitym uczuciem jest zapalenie dobrego tytoniu fajkowego w ulubionej fajeczce. Jak mawiał Albert Einstein "Palenie fajki zapewnia spokojny i obiektywny osąd spraw ludzkich."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie bardzo miałęm pomysł co napisać ale zostałem przyciśnięty do muru ;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-1984327781416188886?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/1984327781416188886/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=1984327781416188886' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/1984327781416188886'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/1984327781416188886'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/07/od-matlasa-dowiedziaem-si-e-mam.html' title='Pięć uzależnień'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-6065764963846377752</id><published>2007-07-07T11:58:00.000+02:00</published><updated>2008-12-09T06:19:14.624+01:00</updated><title type='text'>Cztery pierscienie - 75 lat razem</title><content type='html'>&lt;div align="justify"&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Samochody tej marki są dziś synonimem luksusu, prestiżu i znakomitego napędu Quattro. Oczywiście mowa o Audi. Dokładnie 29 czerwca firma ta obchodziła swoje 75. urodziny. Powstała z połączenia się czterech firm Audi, DKW, Horch i Wanderer. 37 lat później (rok 1969) dołączyła firma NSU. Ostatecznie w roku 1985 zostało utworzone Audi AG.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div align="justify"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Audi czyli słuchaj - pochodzi z języka łacińskiego. Nazwa pochodzi od nazwiska założyciela Augusta Horch'a (Horch przetłumaczone na łacinę to Audi).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Obecnie samochodzy tej marki są produkowane w Niemczech w Ingolstadt, Neckarsulm, węgierskim Gyor, Sao José dos Pinhais (Brazylia) i w Changchun (Chiny).&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Audi posiada również swoją własną telewizję, więcej informacji &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://tv.audi.com/"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;tutaj.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ro9rnmr0MDI/AAAAAAAAAPM/P0PsyxF2-9s/s1600-h/410693-0J349.jpeg"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ro9rnmr0MDI/AAAAAAAAAPM/P0PsyxF2-9s/s200/410693-0J349.jpeg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084400832467972146" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/a&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Cztery pierścienie Audi stanowią dziś symbol marki znanej na całym świecie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Dziś auta tej marki są jednymi z najdroższych, najlepszych i najbardziej luksusowych na świecie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;W ofercie każdy (kto ma odpowiednio zasobny portfel) znajdzie coś dla siebie.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Oto obecna oferta:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- A8/S8 - limuzyny z najwyższej półki, A8 występuje również w wersji wydłużonej (flagowy model firmy)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div align="left"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- A6/S6 - występuje w wersjach limuzyna i kombi a także "terenowe" kombi czyli allroad quattro&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- A5/S5 - dwudrzwiowe coupe&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- A4/S5/RS4 - występuje w odmianach limuzyna, kombi, cabrio. Są również wersje o wyjątkowych osiągach RS4 oraz RS4 Avant&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- A3/S3 - występuje w wersji 3 i 5. drzwiowej. Ta druga nazwana została Sportback&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- TT - "małe" sportowe coupe (występuje w wersji Roadster). Słyszałem opinię, że jest to auto niemalże doskonałe&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- R8 - chyba najbardziej sportowe Audi. Jest to dwudrzwiowe coupe&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;- Q7 - wielki SUV. Można by powiedzieć, że prawie jak ciężarówka&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Wprawdzie Audi ma bardzo obszerną ofertę, lecz najtańszy model którym jest A3 kosztuje prawie 80 tysięcy złotych, co sprawia, że są to auta dla ludzi raczej zamożnych.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Teraz rochę historii&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;div align="center"&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ro9wjmr0MEI/AAAAAAAAAPU/yeUIvgCC6_k/s320/410573.jpeg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084406261306634306" /&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Audi Imperator z 1929 roku - fot. Audi&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ro9xKmr0MFI/AAAAAAAAAPc/VJcPwbScapI/s320/FR_auto+union+type+c_460.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084406931321532498" /&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Auto Union Type C z 1936 roku - fot. Audi&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ro9x3mr0MGI/AAAAAAAAAPk/YkMFN6drrmg/s320/FR_1000cc+1957+DKW_460.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084407704415645794" /&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Audi 1000 CC DKW z 1957 roku - fot. Audi&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ro9yY2r0MHI/AAAAAAAAAPs/PvC8egC1YKE/s320/410537.jpeg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084408275646296178" /&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;NSU 1200 TT z 1967 roku - fot. Audi&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://1.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ro9yv2r0MII/AAAAAAAAAP0/Tk85w0hJnWI/s320/410585.jpeg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084408670783287426" /&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Audi 100 Coupe S z 1973 roku - fot. Audi&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;img src="http://3.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ro9zLWr0MJI/AAAAAAAAAP8/lxPFWrmB1k4/s320/410525.jpeg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5084409143229690002" /&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:85%;"&gt;Audi R10 TDI - bolid z silnikiem wysokoprężnym, który wygrał Le Mans - fot. Audi&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;Więcej zdjęć można znaleźć &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/lgwozdz/Audi"&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;TUTAJ&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-6065764963846377752?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/6065764963846377752/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=6065764963846377752' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/6065764963846377752'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/6065764963846377752'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/07/cztery-pierscienie-75-lat-razem.html' title='Cztery pierscienie - 75 lat razem'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_GV_vuG5aNkA/Ro9rnmr0MDI/AAAAAAAAAPM/P0PsyxF2-9s/s72-c/410693-0J349.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-3556521103488345112</id><published>2007-07-06T20:11:00.000+02:00</published><updated>2007-07-10T12:49:52.669+02:00</updated><title type='text'>Powrót</title><content type='html'>&lt;span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-size:100%;"&gt;&lt;span style="font-family:verdana;"&gt;Stało się. Zapadła decyzja o powrocie do Polski. Dziś zakupiliśmy bilety. Polecimy w niedzielę 15 lipca z Dublina do Rzeszowa. Na miejscu będziemy około 20.20 czasu Polskiego. Trochę żałuję, że tak wyszło. Wiem jednak, że gdybyśmy na siłę walczyli o pracę w Irlandii mogło by się to skończyć bardzo źle. Rezultat jest taki, że wyszliśmy prawie na czysto więc nie jest tak najgorzej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-3556521103488345112?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/3556521103488345112/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=3556521103488345112' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/3556521103488345112'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/3556521103488345112'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/07/powrt.html' title='Powrót'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-699398283703016560</id><published>2007-07-06T16:56:00.000+02:00</published><updated>2007-07-06T16:58:50.317+02:00</updated><title type='text'>Internet</title><content type='html'>Ponażekam sobie trochę. Otóż usiłuję przenieść zdjęcia do nowego albumu, jednakże łącze jakim tutaj dysponuję jest tak szybkie, że nawet zdjęcia mające kilka kilko stanowią dlań poważne wyzwanie :/&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-699398283703016560?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/699398283703016560/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=699398283703016560' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/699398283703016560'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/699398283703016560'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/07/internet.html' title='Internet'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-747192198837369527.post-4218435273739876375</id><published>2007-07-06T14:53:00.000+02:00</published><updated>2007-07-06T14:57:04.265+02:00</updated><title type='text'>Wielka przeprowadzka</title><content type='html'>Zdecydowałem się przenieść swojego bloga z serwisu Opery do Google. Postaram się jakoś przenieść wszystkie wpisy z poprzedniego serwisu. Mam nadzieje, że uda się przenieść również wszystkie zdjęcia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/747192198837369527-4218435273739876375?l=lgwozdz.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://lgwozdz.blogspot.com/feeds/4218435273739876375/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=747192198837369527&amp;postID=4218435273739876375' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/4218435273739876375'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/747192198837369527/posts/default/4218435273739876375'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://lgwozdz.blogspot.com/2007/07/wielka-przeprowadzka.html' title='Wielka przeprowadzka'/><author><name>jsz</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15268921078911064771</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
